2009.12.27 17:33

Koszykarskie Gran Derby. Koszykarze Realu popadli w ostatnim czasie w kompleks Barcelony przegrywając 3 poprzednie spotkania (+ Superpuchar Hiszpanii na początku tego sezonu). Barcelona w tym sezonie gra w Liga ACB niemal bezbłędnie: 12 spotkań i 11 zwycięstw, z czego 10 pod rząd!
Real ostatnie 2 mecze ligowe przegrał z silną Baskonią 62-80 oraz ze słabiutkim Obradorio 68-78, a w między czasie zebrał w cztery litery od naszego Prokomu w Sopocie, co najlepiej świadczy o spadku formy Królewskich.
Wiadomo, że Gran Derby, to Gran Derby, tutaj zdarzyć się może wszystko, ale ...
Analizując składy obu zespołów, silniejsza wydaje się ekipa Barcy, bardziej wszechstronna, mająca kapitalnych "małych" graczy którzy mogą spokojnie wrzucić rywalowi 50-60 pkt, no i znakomitych, pracowitych i atletycznych "czarnuchów" pod koszem: Morris-Ndong-Mickael, którzy moim zdaniem zdominują deskę. Lepszych strzelców na tych pozycjach ma Real, gdzie jest i Garbajosa i Reyes i Lavrinovic i Velickovic, ale coś czuje że oni sobie nie pograją przy świetnych wysokich obrońcach Barcelony.
A przecież w Blaugranie jest jeszcze choćby znakomity Lorbek, który potrafi punktować seriami z każdej pozycji i na pewno będzie wyciągał wysokich Realu spod kosza robiąc miejsce na wjazdy swoim kolegom. W ekipie z Madrytu nie zagra nowy nabytek Królewskich Marko Jaric, a także solidny rozgrywający Sergio Llull, przez co Real zostaje w zasadzie z jednym klasycznym rozgrywaczem. Barca w najsilniejszym składzie (nie zagra jedynie Barton). Jak Prigioni złapie na początku jakieś faule, co przy ruchliwym Navarro, Lakovicu, czy Rubio bardzo możliwe, to Los Blancos są pod ścianą. Ja jako kibic Barcelony nie byłbym sobą, jakby tego meczu nie zagrał Vamos Blaugrana!
Update: do listy nieobecnych po stronie Królewskich (Jaric, Llull, Van den Spiegel) dołączyli w ostatniej chwili bardzo ważni wysocy gracze Los Blancos: Hansen i Felipe Reyes. Typ: 2 Kurs: 2,00
|